Warning: openlog() has been disabled for security reasons in /home/fantasy/domains/efantastyka.pl/public_html/modules/syslog/syslog.module on line 82
Młot Thora | Oficjalny Fanklub Lokiego
Zaloguj / Zarejestruj

user warning: Nieznana kolumna 'captcha_type' w field list query: SELECT module, captcha_type FROM loki_captcha_points WHERE form_id = 'user_login_block' in /home/fantasy/domains/efantastyka.pl/public_html/modules/captcha/captcha.inc on line 60.

Młot Thora

Nieodłącznym atrybutem Thora był jego młot - Mjölnir.

Pewnego ranka Thor, obudziwszy się, zauważył zniknięcie swego potężnego oręża. Szarpiąc brodę, rozglądał się gorączkowo wokół, poszukując młota we wszystkich komnatach.

Wnet zjawił się podstępny Loki. Gdy tylko usłyszał o tym, co spotkało gromowładnego boga, uśmiechnął się w duchu do własnych myśli, wietrząc okazję do kolejnej intrygi.

- Pewnie olbrzymy go ukradły - rzekł. - Jeśli chcesz, sprawdzę u nich.

Thor, nie widząc lepszego rozwiązania swojego kłopotu, zgodził się.

Loki pożyczył szatę z piór od bogini Frigg i poleciał do Riesenheim. Tam prędko dowiedział się, kto ukradł Mjölnir. Uczynił to olbrzym Thrym i schował boską broń osiem mil pod ziemią.

- Jest tylko jedna cena, za jaką oddam młot - odrzekł bogu kłamstwa olbrzym, śmiejąc się dziko. - Tylko jeśli Frigg, najpiękniejsza z bogiń, zostanie moją żoną.

Loki wrócił do Asgardu i przedstawił bogom żądanie Thryma. Frigg rozgniewała się okrutnie, bo gdyby Thor nie odzyskał młota, Asgardowi groził upadek. Zebrali się więc wszyscy na boskiej naradzie. Długo radzili, aż syn Odyna - Heimdal - bóg jutrzenki i strażnik nieba uknuł
podstęp. Thor miał sam pójść po swój młot, w przebraniu oblubienicy, udając Frigg. Loki ofiarował się pójść wraz z nim jako służka.

Thrym ucieszył się widząc swą narzeczoną okrytą głębokim woalem zasłaniającym twarz. Rozkazał zaraz przygotować ucztę. Zajął miejsce wśród gości w wielkiej hali, promieniejąc radością. Gdy jednak ujrzał, że narzeczona zjadła całego wołu, osiem łososi i sama wypiła trzy beczki miodu, zdziwił się wielce.

- Osiem dni nie jadła moja pani, tak bowiem dręczyła ją tęsknota za tobą - wyjaśnił mu Loki, udający służkę bogini.

Rozpromienił się Thrym na te słowa. Chcąc pocałować oblubienicę, uchylił rąbek woalu. Zaraz cofnął się jednak, krzycząc przerażony.

- Moja pani - rzekł na to Loki - osiem nocy nie zamykała oczu z żądzy z a tobą.

Olbrzym ucieszył się jeszcze bardziej słysząc tak dobre wieści.

- Przynieście młot potężnego Thora! - zakrzyknął więc na sługi.

Wnet rzekomej Frigg położono na łonie Mjölnir, jako prezent ślubny od męża.Wtedy dopiero Thor odrzucił woal, ukazując płonące gniewem oblicze. Chwycił za młot i cisnął nim z całej mocy w Thryma. Olbrzym padł u jego stóp z roztrzaskaną czaszką. Śmierć winowajcy nie ukoiła jednak złości boga, który dopóty rozłupywał kolejne głowy odzyskanym orężem, dopóki wszyscy olbrzymi z rodu Thryma nie byli martwi. A niebo śmiało się i grzmiało na znak radości swego pana.