Czy konwent miłośników Lokiego jest potrzebny? Czy pojawilibyście się na nim? Czego byście po nim oczekiwali?
Czy chcemy konwentu?
- Zaloguj się lub utwórz konto, by odpowiadać
Nie wiem, czy chciałabym oglądać stada facetów przefarbowanych na rudo, z plastikowymi spluwami, pluszakami zwiniętymi młodszej siostrze, popisujących się znajomością na pamięć kłamcowych dialogów.
A tak poważnie, to nie orientuję się, jak dużą popularnością cieszy się w tym momencie seria o Kłamcy, więc trudno wyczuć, czy konwent jest potrzebny. Może popularność tej strony da odpowiedź.
"Nie wiem, czy chciałabym oglądać stada facetów przefarbowanych na rudo, z plastikowymi spluwami, pluszakami zwiniętymi młodszej siostrze, popisujących się znajomością na pamięć kłamcowych dialogów" - jeśli by byli zabójczo przystojni, to czemu nie? :D
Ale 'dlaczemu' na rudo? Toż Loki blondyn i 3cia czesc niech nas nie zwiedzie:D Ale fakt, jesli to mialby być zjazd wannabe to...kiepska sprawa. I sorry za odświeżanie tematów mających dwa lata, ale mam nadzieję, że to forum odżyje ;)
Jesteśmy jak najbardziej za odświeżaniem tematów, jednak co do dwóch lat, to takie stare to forum nie jest ;P
Ja sprostuję - te większe cyferki to data utworzenia kont, daty utworzenia postów są mniejszą czcionką, na samej górze ;)
Czy jest potrzebny? Nie wiem, bo jak już zauważyła Hagath, ciężko ocenić popularność cyklu w chwili obecnej. Jeśli jednak mam mówić o sobie - tak - jeśli tylko dopisałyby wszelkie warunki praktyczne z pewnością zjawiłabym się na takim konwencie.
Jakie miałabym oczekiwania? Wstępnie świta mi kilka pomysłów. Jeśli sprawa zacznie się rozwijać i będzie szansa, że coś takiego powstanie, chętnie się podzielę i mogę już teraz zadeklarować chęć pomocy przy organizacji (oczywiście w przypadku dopisania warunków praktycznych!).
Wohoo, sorry, poźno było, ciężki dzień miałem, sami rozumiecie:) Co do konwentu, jesli ktoś podejmie się zebrania tych ludzi - sam moge położyć na tym łapę i pomóc, nawet mam jakieś tam doświadczenie jako obsługa ;) Ale, szczerze? Myślę, że za wcześnie jeszcze na to...
Też uważam, że za wcześnie na to, ale na pewno na takim konwencie bym się pojawiła i chętnie pomogłabym przy organizacji tego ;]
Jeśli za wcześnie na konwent to można by po prostu zrobić jakiś mały zlocik. Towarzyskie spotkanie, coby się poznać i zobaczyć z kim mniej więcej ma się do czynienia. Jednak znajomości klepnięte na żywo lepiej się zazębiają i potem łatwiej coś z takimi ludźmi planować.
Kiedyś jak udzielałam się na innym forum robiliśmy sobie właśnie zloty, na ogół na sylwestra i w wakacje u znajomego na działce czy umawialiśmy się pod namioty. Było naprawdę fajnie.
Jeśli zaś o sam konwent chodzi to ja bym zrobiła taki nie tylko z motywem przewodnim kłamcy ale ogólnie pod szyldem J.Ćwiek. Wdaje mi się że więcej ludzi by było. Ale może mi się tylko wydaje...
W zasadzie takie zloty są fajne, ale niestety jedynie dla bardzo młodych użytkowników - uczniów i studentów. Gorzej z osobami, które mają pracę, rodzinę itd...
Mimo to pomysł fajny i życzę powodzenia w organizacji takich spotkań, jeśli się na nie zdecydujecie :)
Jesli bedzie cos takiego, to i tak musisz sie wybrac chocby na kilka godzin, inaczej Cie sila zaciagniemy ^^ Dzieci najwyzej monzna opchnac na jakis czas rodzinie ;]
Nie, dzieciom się da dużo Kłamczuchów do zabawy... :)
Mogę nawet pożyczyć mojego Kłamczucha ^.^
Dokładnie, dzieci także można zarażać powoli miłością do Kłamcy- od małego, tym lepiej. :)
Osobiście uważam, że właśnie taki nieco mniejszy zlot fanów pod hasłem nie tylko "Kłamcy" ale J. Ćwieka byłby całkiem dobrym, udanym pomysłem. Można by w przyszłości spróbować, w sumie!
może faktycznie na konwent o kłamcy jeszcze za wcześnie, ale np. miło by było gdyby Jakub Ćwiek pojawił się w październiku na Coperniconie i tam mogliby spotkać się fani Lokiego
A czemu akurat tam?
W zasadzie w ten sposób to się spotykają na każdym konwencie, na którym jest Kuba. Na spotkaniach autorskich :P
nie musi być akurat tam, po prostu tak podałam :) na konwent żaden w wakacje nie mogę pojechać z pewnych powodów a na tym bym się na pewno zjawiła :)
A ja z kolei (i pewnie sporo innych osób) mam możliwość pojawiania się gdziekolwiek wyłącznie latem :P
Ja głównie latem, choć w weekendy zwykle przez cały rok. Ale mój weekend zaczyna się w sobotę, a nie w piątek, jak konwenty :P
cieszcie się cieszcie... moje weekendy od 5 lat w 100% wypełnia praca... dużo, dużo pracy, jeśli już uda mi się gdzieś wyrwać to można to uznać za małej rangi cud.



