Jakub Ćwiek na swoim blogu opublikował kilka informacji o swoich nowych książkach, w tym też o wyczekiwanym przez nas wszystkich czwartym tomie przygód Lokiego.
"Kłamca 4 – z nim to są, kochani moi, niezłe jaja. Jakie to wam jeszcze opowiem, ale już teraz mogę napisać, że Loki choć niewątpliwie jest moim największym sukcesem, dużo mnie kosztuje.
Przede wszystkim nerwów, bo trzy dotychczasowe tomy to tak naprawdę krótka smycz na której wydawca usiłuje mnie trzymać. Wyobrażacie sobie, kochani moi, że to iż Lokiego nie ma w księgarniach to, wedle słów fabrycznego szefa, to wynik mojej współpracy z wydawnictwem Runa? To ja się, cholera, przed wami tłumaczę, kombinuję, mówię co sądzę, że może jakieś trudności, ale wszyscy się starają, bo przecież nie morduje się kur znoszących złote jaja (może nieduże, ale złote na pewno) a tu taka niespodzianka. Wedle Merlina – bo kto by mnie mówił takie rzeczy – wznowienia poprzednich trzech tomów wejdą do sprzedaży ponownie od szóstego stycznia. Ciekawi mnie naprawdę kiedy zobaczę z tego choć złotówkę. Brzmi gorzko? Cóż, może dzięki temu zrozumiecie skąd akcja „Loki-rewolucje” i skąd moja niechęć do pisania „Kłamcy 4”. Poza tym coraz mocniej mnie kusi, by parę rzeczy poprawić w poprzednich częściach. Może opracować je na nowo? Znaczy tak bez szaleństw, ale kilka kwestii uczynić bardziej spójnymi… Kiedy coś w tym temacie postanowię, dowiecie się z całą pewnością. W każdym razie trzymajcie za mnie kciuki, bym spokojnie dał radę domknąć tą historię."
Cały wpis przeczytacie tutaj.









No to rzeczywiście... jaja.
No to rzeczywiście... jaja. Rzekłabym, jak berety...
Osobiście jak najbardziej rozumiem i trzymam kciuki.
Trzymamy i życzymy
Trzymamy i życzymy wytrwałości.